Brambory, Hradčany i totalitarny przysmak – czyli dwa dni w czeskiej Pradze

Jadąc do Pragi nie miałem uprzednio wyrobionej opinii. Wiedziałem, że Most Karola, że Hradczany i pepiczki, ale poza tym niewiele.  Jednak było to wystarczająco dużo, by wizyta w Pradze intrygowała mnie od samego początku. Bo Praga, wedle opowieści niektórych, miała być swego rodzaju wschodnioeuropejskim Wiedniem – trochę gorszym, nie tak gargantuicznym i monumentalnym, ale jednak…

Ciche przyzwolenie na nienawiść

Ostatnimi czasy ze wszystkich stron kraju dochodzą wieści o rasistowskich czy ksenofobicznych incydentach. Pytanie jednak, czy są to przypadki odosobnione, czy tworzą one raczej związek przyczynowo skutkowy, mający swój początek w cichym przyzwoleniu na nienawiść w codziennym życiu? Oto w Warszawie, w środku słonecznego dnia, nieszczęsliwie zakończyła się wycieczka profesora, który miał czelność rozmawiać ze…