Mowa nienawiści – najbardziej niezrozumiany film roku

Wyniki gali twórców 2015 zaskoczyły chyba każdego, a już w szczególności Krzysztofa Gonciarza – autora filmu „Mowa Nienawiści”, zgłoszonego w kategorii video roku. Film ten już w momencie publikacji wzbudził spore kontrowersje wśród fanów Gonciarza i nie tylko, bowiem swoim zasięgiem objął obszar dalece wykraczający poza zwyczajową pulę widzów Krzyśka.

I dziś, kiedy kontrowersje dotyczące tego filmu odżyły na nowo, warto zastanowić się jakie przesłanie, jakie wartości wyciągnęliśmy z tego materiału. Niestety nasuwa mi się na myśl, że żadne.

Wielka szkoda, że Gala Twórców nie stworzyła kategorii Najbardziej niezrozumiany film roku, bowiem „Mowa nienawiści” zasługiwałaby bezapelacyjnie na pierwsze miejsce.

Mowa nienawiści

Mowa nienawiści jest to  używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu. A przynajmniej tak to przedstawia wikipedia.

Nie uchodzi wątpliwości, że termin ten, choć często opacznie rozumiany, zrobił zawrotną karierę w mediach społecznościowych i trafił do języka osób stojących po obu stronach politycznej barykady, przy czym używany jest oczywiście w zgoła odmienny sposób.

58c5ad1fb4efeea712ff2da2d6560d406

Wśród środowisk, które stereotypowo nazwalibyśmy lewicowymi, występuje jako oręż walki ze wszystkim co kończy się na „fobia” ( może poza arachnofobią, ale wiecie o co mi chodzi). Czy mowa nienawiści jest przez te środowiska nadużywana? Tak, często przyjmuje to taki obraz, ale nie uważam, by w jakikolwiek sposób marginalizowało to znaczenie tego zjawiska.

Z drugiej zaś strony mam środowiska stereotypowo rozumianej prawicy, które, podobnie jak środowiska lewicowe, dostrzegają ją wszędzie, choć oczywiście w innym kontekście – widzą ją raczej jako zamach na wolność słowa i źródło rozprzestrzeniania marksizmu kulturowego. Cokolwiek mają przez to na myśli.

Gdzie leży prawda? Ciężko powiedzieć. Znając życie pewnie gdzieś po środku.

Niezależnie od strony sporu, po której się znajdujecie, chciałbym byście spojrzeli na mowę nienawiści, jak na poważne zjawisko, którego znajomość powinna być szczególnie bliska nam – internautom. Innymi słowy – nie chciałbym byście postrzegali ją jedynie w kontekście instrumentu walki politycznej, gdyż w znaczny sposób deformuje to obraz tego pojęcia.

Najbardziej niezrozumiany film roku

Autostrada, czy inna droga ekspresowa, taka z gatunku tych dużych. Auta suną majestatycznie po jezdni koreańskiej stolicy. Krzysiek chodem kosmonauty kieruje się ku jasnemu zwierciadłu rozjaśniającemu mrok, oznajmiając tym samym początek odcinka.

Dobra – domyślałem się wówczas, że ten odcinek Zapytaj Beczkę będzie na swój sposób specjalny (tak tez określił go sam autor), ale nie wiedziałem jeszcze, że specjalna będzie również burza i wir kontrowersji, które ten film wywołał, a których wspomnienia odżyły na nowo.

Krzysztof postanowił poruszyć bardzo poważny i często marginalizowany temat, dlatego tak ważne jest, by jeszcze raz, po pół roku od daty publikacji filmu, powrócić do niego i zastanowić się jaką lekcję wyciągnęliśmy z filmu Krzyśka i dlaczego właściwie żadną.

freikorps

A w tym celu przeanalizujemy „Mowę nienawiści” krok po kroku, klatka po klatce, by chłodnym okiem ocenić przesłanie, które płynie z tego filmu. Całość będzie oczywiście opatrzona moim, jakże eksperckim, komentarzem.

Cóż mogę jeszcze powiedzieć. Zaczynajmy!

Swój wywód Krzysiek rozpoczął od znanych i lubianych, przynajmniej przeze mnie, fraszek beczki. Niestety w troszkę innym wydaniu  :

Gonciu, gonciu – Ty pedale!

Tu w Polsce nie chcemy cię wcale.

My o gejach wszystko wiemy.

Gejów tutaj też nie chcemy.

A dalej komentarz – „Gonciu tak tych pedałów broni pewnie sam w dupe lubi”.

Dobra. Przykro mi, że musimy zaczynać od czegoś takiego, ale te dwa, z pozoru nic nie znaczące komentarze, pokazują chyba pierwszy i podstawowy problem mowy nienawiści.

Bo gdzie ustalić granicę, między czarnym humorem a mową nienawiści właśnie? Przyznajcie się. Każdego z nas śmieszą rzeczy, którymi lepiej nie chwalić się w towarzystwie. Na twarzy każdego z nas niejednokrotnie pojawił się uśmiech w czasie czytania sprośnego czy obraźliwego kawału.

podeszwa
Komentarz znaleziony na grupie beczkowników

Pierwsza fraszka jest zdecydowanie wulgarna, ale ciężko mi wyobrazić sobie, by intencją autora było obrażenie Krzysztofa czy osób homoseksualnych.

Inaczej sprawa ma się z późniejszym komentarzem – ten jest albo zwykłym trolem, albo faktycznym komentarzem, którego zamiarem było obraza samego Goncia, o ile nazwanie kogoś homoseksualistom można uznać za obrazę.

Ale jeżeli powyższa fraszka jest obrazą osób homoseksualnych czy społeczności LGBTQ, to ,idąc podobnym tokiem rozumowania, słynne powiedzenie beczkowników, czyli RASOWO CZYSTA EUROPA, może być uznane za przejaw rasizmu i szowinizmu.

Omawiane zagadnienie to chyba podstawowy problem, który przewija się za każdym razem w dyskusji o mowie nienawiści. Jest on  zdecydowanie szerszy niż tylko rozróżnienie mowy nienawiści od czarnego humoru.

111139_jedzenie-jest-jak-czarny-humor
Źródło : jeja.pl

Bo idąc dalej – gdzie postawić granicę między mową nienawiści a wolnością słowa? Cóż. Na to pytanie Krzysiek na szczęście odpowiada, ale o tym w dalszej części tekstu.

O polskim wypaczeniu patriotyzmu i kryzysie męskość rozpisywałem się w ostatnich wpisach, dlatego też nie będę tego tematu znów zaczynał, a zaproszę was jedynie do nadrobienia lektury.

W filmie poruszony został również temat uchodźców, a raczej poziomu dyskusji, która na ich temat się toczy, a w związku z którą pojawiła się masa wypowiedzi, które można by zaklasyfikować jako mowę nienawiści.

Merytoryczne argumenty, posługiwanie się danymi czy jakąkolwiek logiką były w tej dyskusji w ogromnej większości nieobecne. Dominował prymitywny hejt, o ile nawoływanie do otwierania Auschwitz czy ucinania głów muzułmanom można jeszcze nazywać hejtem.

I tu znów pojawia się kolejna rozbieżność, bo cóż począć, jeżeli nasza argumentacja zostanie uznana za mowę nienawiści, nawet jeśli nie zawiera w sobie choćby pierwiastka podżegania do skrzywdzenia kogoś ze względu na rasę czy pochodzenie, a jest jedynie niezgodna ze światopoglądem osoby nas oskarżającej?

freikirps3

Mógłbym wygłosić tezę, z którą nie do końca się zgadzam, ale która zapewne wywołałby spore kontrowersje, na przykład – ” Wśród uchodźców jest duży procent terrorystów” albo „Przyjęcie przez Polskę uchodźców może doprowadzić do islamizacji naszego kraju”.

Czy te zdania są prawdziwe? Nieistotne. Bardziej interesuje nas, czy mogą być uznane za mowę nienawiści.

Oczywiście mogą, ale moim zdaniem byłoby to bezzasadne.

Na podobnej zasadzie, jak podaje Wikipedia, Kampania Przeciwko Homofobii uznała wypowiedź ministra Gowina o dostępności zabiegu in vitro, dzięki któremu niektóre lesbijki mają dzieci, za mowę nienawiści

Gowion

Piszę „jak podaje wikipedia”, bo w dokumencie tym znalazłem co prawda wzmianki o Gowinie, ba, znalazłem nawet wzmianki o in vitro, ale nie doszukałem się niczego o lesbijkach. Cóż. Może źle szukałem.

„Czy na prawdę wszystkim się wydaje, że słowa nie mają żadnej mocny sprawczej? Że takie rzeczy można pisać bezkarnie w internecie? Nie mówię bezkarnie na zasadzie, że policja was dojedzie”. – I chyba te zdania stanowią esencję mowy nienawiści.

Nie chciałbym nigdy, by stałą się ona orężem ograniczania wolności słowa, by kogoś policja mogła „dojechać”, bo ten wypowiedział zdanie, które zostało uznane za niepoprawne politycznie.

freikorps 2

Dlatego przykro mi, że film, który miał piętnować mowę nienawiści, wywołał jedynie kolejną falę hejtu. Bez grama refleksji nad tym, co piszemy w internecie.

A brak refleksji przyniósł opłakane skutki – Gonciarz oskarżany był o wspieranie islamizacji, lewactwo, homoseksualizm i wszystko co zagraża najświętszej Rzeczypospolitej.

Kolejny  ważny aspekt, który został wspomniany przez Krzysztofa, to znaczenie słów, które wypowiadamy w internecie. Znaczenie tego, że słowa, choć mogłoby się wydawać inaczej, również potrafią człowiek zranić i skrzywdzić.

Czasem taktyka przedstawiona na screenie poniżej po prostu nie wystarcza, a wtedy może dojść do tragedii, jak w przypadku Dominika Szymańskiego i wielu innych nastolatków, którzy padli ofiarą prześladowania w sieci.

662c5a12551b0a5d06a1e0b910717747

Następnie komentarz jest zdecydowanie za długi, więc przytaczanie go nie ma większego sensu, ale na jego przykładzie Krzysiek pokazuje, jak wielka różnica jest między mową nienawiści a zwyczajnym nie zgodzeniem się z czyimś zdaniem.

„W tym co ja mówię nie ma żadnej nienawiści, nie ma kontekstu rasowego, seksualnego, płciowego, religijnego. Nie mam nic do ciebie jako osoby. Wygłosiłeś coś debilnego.” – powiedział w odpowiedzi na jeden z komentarzy autor filmu.

Przyznam, że takie rozgraniczenie między mową nienawiści a niezgadzaniem się z kimś, byłoby najlepsze z użytkowego punktu widzenia.

prawak guwno
Komentarz dotyczący umycia przez papieża Franciszka nóg uchodźcom

Z drugiej strony – „nie mam nic do ciebie jako osoby” może być bardzo różnie interpretowane i może dawać pole do wielu nadużyć.

Z tej konstrukcji myślowej ktoś mógłby wywnioskować, że jakakolwiek obraza jest uzasadniona, kiedy tylko nie dotyczy wyżej wymienionych kontekstów.

Czy nazwanie kogoś głupim nie jest jego obrazą? Jest, choć nie wynika przecież z kontekstu  rasowego, seksualnego, płciowego czy religijnego.

Dlatego tak ważne jest, by mowy nienawiści nie traktować jako jakiejś wyroczni decydujące o moralności naszej wypowiedzi lub jej braku.

Tym bardziej, że mowa nienawiści nie powinna być w żaden sposób regulowana przez państwo.

Powinniśmy sami regulować takie zachowania naszym wewnętrznym głosem sumienia czy rozsądku, który ograniczałby nas przed postrzeganiem innych przez pryzmat stereotypów czy innych prymitywnych mechanizmów obronnych.

Dlatego uważam, że analogia z dawaniem sobie w mordę na ulicy jest po prostu idealna –

„Jak idziesz po ulicy, widzisz kogoś, to nie dajesz mu w mordę. Nie dajesz mu w mordę, dlatego że dostaniesz mandat, za to że dałeś mu w mordę, czy dlatego że głupio jest dać losowej osoby w mordę na ulicy”

Nie chodzi tutaj więc o ograniczanie wolności słowa Polaków, czy tym bardziej o zamach na nasze prawa. Chodzi o to, by nie dawać sobie w mordę – nie tylko na ulicy, ale również w internecie.

Nieodrobiona lekcja

Niestety, film spotkał się z wielkim niezrozumieniem, zarówno ze strony internautów, jak i sporej części beczkowników, których grupa na kilka dni zamieniła się w pole bitwy pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami tez wygłoszonych przez Gonciarza.

Wnioski z filmu? Żadne.

Szczególnie było to widoczne, kiedy ogłoszone zostały wyniki konkursu na video roku.

gonciu2

Nie mnie oceniać, czy reakcja Krzysztofa była słuszna czy nie, ale nie mogę przecież pominąć tej sprawy bez komentarza.

Otóż moim zdaniem „Mowa nienawiści”, ze względu na swoje walory edukacyjne oraz wartość merytoryczną, powinna niewątpliwie zdobyć tą nagrodę. Dlatego jestem wstanie zrozumieć rozgoryczenie i żal Gonciarza.

Nie możemy jednak usprawiedliwiać reakcji internautów, którzy zareagowali – a jakże – mową nienawiści. Na tyle skutecznie, że wszystkie komentarze pod filmem z linka musiały zostać usunięte.

Oczywiście ciężko obwiniać za to samego Krzyśka, którego rozgoryczenie było zdecydowanie zrozumiałe.

Winić mogę jedynie anonimową i bezosobową szarą masę – internautów, którzy przespali lekcję zaserwowaną im przez Krzysztofa.

Wielka szkoda, że film, którego zamiarem było przedstawienie zagadnienia mowy nienawiści, wyzwolił ostatecznie jeszcze większe jej ładunki.

 

AHA. Pewnie większość z was o tym zapomniała, ale pieniądze z głosowania SMS zostały przekazane Fundacji Dziecięca Fantazja. Tak tylko wspominam, jakby to jeszcze kogoś obchodziło czy coś.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s